Intuicja bywa przydatna w sytuacjach kryzysowych, gdy brak czasu wymusza błyskawiczne reakcje, jednak opieranie na niej fundamentów przedsiębiorstwa przypomina poruszanie się w gęstej mgle bez kompasu. Choć doświadczenie zawodowe liderów ma swoją wagę, staje się ono ułomne w zderzeniu ze złożonością współczesnych procesów rynkowych. Informacje, które spływają do organizacji z każdego kanału komunikacji, sprzedaży czy logistyki, stanowią obecnie najtwardszą walutę. Ich umiejętna interpretacja pozwala wyjść poza sferę domysłów i wejść na poziom precyzyjnego zarządzania zasobami oraz potrzebami odbiorców.
Zdolność do wyodrębnienia istotnych wzorców z szumu informacyjnego to umiejętność, która odróżnia podmioty stabilne od tych, które jedynie reagują na bieżące wydarzenia. Nie chodzi o gromadzenie plików dla samej zasady posiadania rozległych baz danych, lecz o stworzenie struktury, w której każdy bajt informacji ma przypisaną wartość użytkową. Gdy proces decyzyjny zostaje osadzony na fundamentach analitycznych, margines błędu drastycznie się kurczy, a efektywność operacyjna przestaje być dziełem przypadku.